Nauka brydża – wyznania blotkikier

AUTOR: BLOTKAKIER

Łeba 2019

Począwszy od wyjazdu do Skorzęcina we wrześniu 2018 roku, gdzie odbyłam kilkugodzinny kurs „Od Dwójki do Asa” prowadzony przez Pawła Jassema dołączyłam do społeczności „Nauka brydża”.

To otworzyło mi nowe perspektywy w związku z planowanym od roku 2019 przejściem na emeryturę.

Nieprzerwana od 1980 roku pedagogiczna aktywność zawodowa , uzupełniona pasją do wycieczek, wypraw i podróży musiała gdzieś znaleźć swoją kontynuację. Brydż okazał się strzałem w dziesiątkę.

Nie dość, że było to wyzwanie intelektualne (oj, trzeba było znowu czegoś intensywnie się uczyć), to jeszcze obiecywało dużo nowych kontaktów towarzyskich, wyjazdy, a w końcu kontakt z młodzieżą, którego łaknęłam po odejściu ze szkoły.

Nauka brydża, to szkoła kompletna: wartościowe zajęcia z kompetentnymi instruktorami (tu muszę zrobić szczególny ukłon dla Ilyi) , ćwiczenia, sportowe wyzwania, no i wspaniałe wyjazdy skupiające adeptów brydża z całej Polski. Organizatorzy wyjazdów oprócz przebogatej oferty turniejowej (Turniej Powitalny, Wczasowy, Kongresowy, EX itd.) i szkoleniowej (świetne wykłady K. Jassema, P. Jassema, Ł.Witkowskiego) proponowali też zajęcia krajoznawcze (np spływ) i sportowe (tenis, siatkówka). Naprawdę potrzeba było dużo energii, aby temu wszystkiemu sprostać. Ale były też nagrody. PUCHARY! Dawały ogromną porcję satysfakcji, mimo, że zwycięzcy dopiero raczkowali na brydżowym polu.

Nowe znajomości umożliwiły kolejne wyjazdy np. organizowane przez Roberta Kempkę coroczne zjazdy do Tlenia albo rejsy brydżowe z Kapitanem Pietrasem w Chorwacji i Hiszpanii, tematyczne wyjazdy Ligi na Dobrej, w końcu wczasy brydżowe u  K. Ziewacza.

Pragnę tu wyrazić dużą wdzięczność szkole brydżowej Pawła i Piotra Jassemów. To dzięki nim poznańska społeczność brydżowa została wzbogacona o liczną rzeszę nowych zawodników, ale też działaczy i organizatorów, ludzi chętnych do działania, pełnych nowych pomysłów i energii. Apeluję do starszych członków tej społeczności, by cieplej przyjmowała nowych zawodników. Przecież nie stanowimy dla nich żadnej konkurencji (szczególnie na poziomie sportowym), możemy jednak zastąpić tych, którzy odchodzą i będą odchodzić z powodów biologicznych.

3 odpowiedzi na „Nauka brydża – wyznania blotkikier”

  1. Awatar Wojciech Kaniewski
    Wojciech Kaniewski

    Ładne wyznanie!

    Polubienie

  2. Awatar Maciej K
    Maciej K

    Cudnie napisane

    Polubienie

    1. Awatar Jacek Borysiewicz
      Jacek Borysiewicz

      Piękny opis przygody z brydżem.
      Tylko pozazdrościć .
      Ja też pragnę wolny czas
      „emerycki” spożytkować na naukę tej intelektualnej gry.
      Pozdrawiam serdecznie
      Jacek

      Polubienie