AUTOR: BLOTKAKIER
Odpowiadając na to pytanie chciałabym tutaj pokrótce omowić cechy systemu szkoleniowego autorstwa Marcina Kuflowskiego, które subiektywnie wyodrębniłam i ustawiałam wg ważności.
Po pierwsze motywacja
Nie bez kozery pierwsze zajęcia szkoleniowe rozpoczęto od spotkania ze złotymi medalistami Mistrzostw Świata w Veldhoven. Marcin Kuflowski vel Czerwona Panda odsłonił kulisy rywalizacji światowej w postaci barwnej gawędy o wyczynach TEAM SPIRIT w osobach Tygrysicy, Małpy, Żmii, Żurawia, Modliszki i Smoczego Wojownika pod wodzą Mistrza Oogwei (Rolanda Lippika).
W spotkaniu wzięła udział ponad setka uczestników obozu z całej Polski i nie tylko, którzy reagowali spontanicznie, zadawali mądre pytania, a później robili sobie zdjęcia z przywiezionymi trofeami.




Po drugie rozpoznanie i przemyślany podział na grupy
Już pierwszego dnia odbył się turniej brydżowy, w którym startowały 42 pary, by następnego dnia liczba ta wzrosła do 55 par. Na podstawie wyników obu turniejów oraz informacji od dzieci i ich opiekunów dokonano podziału na grupy robocze, w których kontynuowany jest proces precyzyjnego rozpoznawania potrzeb adeptów, aby szkolenie było do nich jak najlepiej dostosowane.

Po trzecie zaangażowani, cierpliwi i kompetentni instruktorzy
Jako gość miałam okazję odwiedzić wszystkie grupy. Wszędzie na zajęciach widać było zaangażowanie adeptów w szkolenie. Instruktorzy byli najczęściej pochyleni nad nimi, udzielając indywidualnych wskazówek, jednocześnie dbając o właściwy balans między swobodą, a dyscypliną.






Ciąg dalszy nastąpi….
