Brydż uczy współpracy. Refleksje Blotkikier po  Mistrzostwach Polski Młodzików.

AUTOR: BLOTKAKIER

Szachy to domena indywidualistów. Jesteś “sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem”. W brydża gramy parami, a nawet drużynami, co zmusza do współpracy, okazywania partnerowi wzajemnego szacunku i wsparcia. To szczególnie ważne kompetencje we współcześnie spolaryzowanym i pełnym konfliktów świecie. Warto to docenić i mobilizować młodych brydżystów do wytrwania w uprawianiu tej trudnej ale wartościowej dziedziny sportu.

Mistrzostwa Polski Młodzików, które odbywają się w przyjaznym i gościnnym Hotelu Litwińskim w Tęgoborzy to już całkiem inna bajka niż Mistrzostwa Polski Dzieci, które rozgrywaliśmy w tym samym miejscu pół roku temu. 

Mistrzostwa Polski Dzieci  to szansa dla debiutantów, którzy rozpoczynają swoją przygodę z brydżem. Zostali z niej regulaminowo wykluczeni wszyscy bardziej doświadczeni gracze, którzy w swej krótkiej karierze zdążyli już zdobyć przynajmniej 50 PKL-i. Za to w Mistrzostwach Polski Młodzików mogą wziąć udział wszyscy Ci, którzy zdobyli minimalne doświadczenie mierzone ilością zdobytych PKli  w wysokości 5 dla najmłodszej grupy wiekowej i 10 PKLi  dla starszych. 

Siłą rzeczy więc walka o medale w tym tygodniu była znacznie trudniejsza, tym bardziej, że do Tęgoborzy zjechało ponad 260 uczestników z całej Polski, nie zważając na trudy podróży z odległych zakątków naszego kraju.

Poznań i Swarzędz reprezentowało 15 zawodników. Połączenie ich w zgodne pary, a tym bardziej 4 osobowe teamy wymaga kwalifikacji dyplomatycznych, tym bardziej że dzieci pochodzą z różnych grup wiekowych i są na różnym poziomie brydżowego rozwoju. To normalne, że za wszelkie niepowodzenia obarczamy winą nie siebie, tylko partnera. Tylko jak dobrać wszystkim idealnych partnerów? Nauka wyrozumiałości i pozytywnego myślenia wszystkim przychodzi bardzo trudno.

Ale co najważniejsze, udało się, choć jeszcze późnym wieczorem poprzedzającym turniej teamów trwały dyskusje na temat ewentualnych przetasowań.

Ten przydługawy wstęp potrzebny był by właściwie ocenić osiągnięte wyniki. Przywozimy do Poznania 3 medale i dwa miejsca tuż za podium.

W turniejach mikstowych wystawiliśmy 3 pary. Najlepsze miejsce wywalczyli Marlena i Hubert Świątek (LO nr 8 w Poznaniu), którzy zakończyli wyścig na IV miejscu w kategorii U-15. To samo miejsce osiągnęli Michał Popielarski  (SP nr 2 w Swarzędzu) i Leon Królczyk (ZSO im Charles’a de Gaulle’a w Poznaniu), którzy startowali w turnieju dodatkowym zorganizowanym specjalnie dla tych, dla których nie starczyło partnerek, bo brydż młodzieżowy jest zdominowany przez chłopców.

Kolejne dni przyniosły w końcu medale: srebrny dla pary : Michał Popielarski i Leonard Królczyk w kategorii par open U-15 oraz dwa złote w kategorii U-10 wywalczone przez  Adama Ostrowskiego z Tymonem Kuflowskim oraz w teamie ze Skawiną. Niezwykle utalentowany Adam Ostrowski (SP w Kamionkach) zasłużył na doborowe towarzystwo najlepszego klubu młodzieżowego w Polsce, spisał się też znakomicie i nie zawiódł pokładanych w nim nadziei.

Ale trzeba też docenić wynik Cytrynki PKB (w składzie ww Hubert, Marlena, Michał i Leonard), która pechowo zaczęła turniej, ale ostatecznie zakończyła go na 6 miejscu w kategorii U-15 na 30 kwalifikowanych drużyn. To całkiem przyzwoity wynik.

Nie sposób też nie zauważyć, że pozostałe wyniki oscylowały wokół połowy stawki, co pozwala optymistycznie patrzeć w przyszłość. Najwyżej, bo na 11 i 12 miejscu na 34 sklasyfikowane pary w kategorii U-12 uplasowali się Michał Rachuta (SP nr 2 w Swarzędzu) z Alanem Izdebskim (SP nr 3 w Swarzędzu) i Patryk Wilkowski z Adamem Lisieckim(SP nr 4 w Swarzędzu).

Należy też odnotować 10 miejsce wymienianego już Adama Ostrowskiego i Ewy Skraburskiej z SP nr 4 w Swarzędzu w turnieju par mikstowych w kategorii U-12.

Dziękujemy dzieciom i młodzieży, których wyniki przynoszą satysfakcję, a także ich rodzicom. Dziękujemy wszystkim trenerom. Tu również słowo “współpraca” pozostaje kluczem do sukcesu.

Dziękujemy też sponsorom, którymi byli Gmina Swarzędz i Powiat Poznański.